wtorek, 6 czerwca 2017

Mama i biznes

Dzisiejszy temat chciałabym poświęcić mamom w biznesie. Do napisania tego tekstu skłoniło mnie, między innymi to, iż sama mam córeczkę i jednocześnie prowadzę własny biznes. Pewnie nie jestem odosobniona, natomiast chciałabym się podzielić tym, jak łączę pracę z wychowaniem dziecka. Biznes prowadzę kilka lat – córka ma lat 8.



Założenie własnej firmy jest marzeniem wielu kobiet, ponieważ daje wiele korzyści, między innymi takich jak:

– niezależność finansowa, możliwość zarządzania czasem i energią, poczucie, że mogą coś osiągnąć same, autorytet w oczach dziecka, nabieranie wielu kompetencji przedsiębiorcy, rozwój osobisty, biznesowy i wiele innych.

Czytaj więcej https://tyibiznes.com.pl/2017/06/mama-i-wlasny-biznes-ewa-kasprzak.html

Zapraszamy na stronę Szkolenia dla biznesu

niedziela, 8 stycznia 2017

Motywacja temat rzeka...



Paliwo do działania, czyli parę słów na temat motywacji.


         Na temat motywacji napisano tomy książek. Istnieje wiele technik wzbudzania, kontrolowania oraz zarażania motywacją. Jest to tematyka, którą warto rozwijać i zachęcam Cię do zgłębiania tego zagadnienia. Bez zrozumienia mechanizmu działania motywacji, w obliczu pojawienia się trudności, szybko można się zniechęcić i porzucić swoje cele. Prawdopodobnie, wiesz z doświadczania, że motywacja jest zmienna, raz może powodować hurraoptymizm, a raz nie ma jej wcale. Ale motywacja nie spada z nieba i nie porywa człowieka w wir pracy, jest natomiast tym elementem, nad którym można pracować i nauczyć się wzbudzać ją, gdy jej poziom maleje. Często ludzie w momencie, kiedy są niezwykle zmotywowani postanawiają, że „od dzisiaj zmienią swoje życie, będą uczyć się włoskiego, zaczną biegać i zdrowo się odżywiać”. Wiele osób przerabiało podobne postanowienia tysiąc razy. Czasem udaję się wytrwać w zamierzeniach przez parę dni, aby przy pierwszym potknięciu zarzucić wszystko w kąt.
Spokojnie. Daj sobie czas. Nowe nawyki buduje się stopniowo, a nie narzuca siłą. Żeby zbudować solidną konstrukcję, musi być przygotowany do tego odpowiedni grunt. Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, po co to robię? Powodów musi być dużo, najlepiej spisać je na kartce. Zapamiętać te odpowiedzi i w chwilach słabości, zwątpienia przywołać je. Motywacja może się pojawiać i znikać falami. Raz może być jej więcej, innym razem mniej. Kiedy podwinie Ci się noga, popełnisz błąd lub upadniesz, przywołanie dlaczego chcę zmienić coś w swoim życiu, pomoże Ci się otrzepać i wstać.
Dlaczego tym razem, może się udać? 
Ponieważ nie będziesz dłużnej działać na oślep , lecz według sensownego planu. Gorsze chwilę przyjdą, ale nie nastawiaj się na bolesne i częste porażki, miej świadomość, że są one wpisane w proces wprowadzania zmian. To normalne, kiedy porywasz się na swoje słabości. Pamiętaj, że podejmowanie walki o siebie jest aktem niezwykłej odwagi.



Karolina Pasiut

wtorek, 13 grudnia 2016

Jak to jest z tą konkurencją

          


  Jak to jest z tą konkurencją



             Jak to jest tak naprawdę z konkurencją w wielu branżach...nie tylko w mojej. Otóż odpowiadając na wiele pytań, które do mnie kierujecie, już odpisuję. Jest tak, że jeśli Ty sam pozostaniesz sobą, będziesz autentyczny i zdecydujesz w czym będziesz się specjalizować, to nawet jak ktoś będzie robił to samo, sprzedawał usługę czy produkt to jesteś niepowtarzalny. Na to, że klient zamówi lub kupi usługę czy produkt u Ciebie ma wpływ wiele czynników. Począwszy od roli pierwszego wrażenia, jakie zrobisz na kliencie, sposobu obsługi, modelu negocjacji, czy w końcu ceny, która też ma znaczenie ale nie kluczowe. W moim zawodzie można by rzec, że nie ma konkurencji, gdyż zawód trenera jest na tyle specyficzną profesją, gdzie właśnie moja osoba w procesie obsługi czy sprzedaży ma ogromne znaczenie. Nie chcę tu umniejszać znaczenia samej roli osobowości sprzedawcy innym profesjom ale tu ma to dużą istotność. Dlatego ja chętnie wraz z moja partnerką biznesową słuchamy innych trenerów, tego co maja nam do przekazania. Mało tego, często jeden trener inspiruje się tym, co robi ktoś inny. 
Pamiętaj, że słowo konkurencja zostało sztucznie wytworzone. A z kolei jeśli już jest taka batalia - to pozytywny aspekt tego jest taki, który kiedyś usłyszałam: Szanuj konkurencję i ucz się od niej. Zobacz jak Twoi konkurenci działają na rynku, patrz co im wychodzi. Dlaczego klienci od nich kupują, jakie korzyści dostają? Co z tego możesz zastosować u Siebie? Co jest na Twoim rynku ważne? Masz mocnego konkurenta? Cudownie, jest od kogo się uczyć. Analizuj błędy konkurentów i staraj się ich unikać. Ale nie ciesz się nimi, bo to nie jest Twój cel biznesowy ani żadna Twoja zasługa. Patrz, przyglądaj im się, czy nie mają czegoś nowego, co się sprawdza i co Ty może też powinieneś rozważyć. Wykorzystuj konkurencję, jej wiedzę, jej doświadczenie, po co wyważać otwarte drzwi. 

Ewa Kasprzak 
Trener biznesu

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Nawiązywanie Relacji Z Klientem -Po Co Te Całe ,,Pitu Pitu’’ Jak Wiadomo, O Co Chodzi?




     Nawiązywanie relacji to nic innego jak próba poznania drugiego człowieka, o tym jak ważnym jest elementem w procesie sprzedaży przypominam niemal na każdym szkoleniu. Ostatnio jeden z uczestników zapytał się mnie, po co te całe ,,pitu pitu’’ jak i tak wiadomo, o co chodzi? No właśnie po co… Mężczyzna zdobywając kobietę chce zrobić na niej dobre wrażenie, dlatego kupuje jej kwiaty, zabiera do kina, kolacje jednym słowem zdobywa jej serce (choć wiadomo, o co chodzi). Co działoby się gdyby zamiast tego na pierwszym spotkaniu starał się ją zaciągnąć ,,do łóżka’’? No właśnie kobieta czułaby się zapewne źle i większości przypadków takie znajomości kończyłaby się klapą. W związku jak w sprzedaży Całe pitu, pitu jest po to, by zrobić dobre wrażenie na potencjalnym kliencie, aby pokazać mu, że nie jest to tylko jedno spotkanie, lecz jedno z wielu (można na Ciebie liczyć nawet po podpisaniu umowy). Element nawiązywania relacji pokazuje, że jesteś przede wszystkim człowiekiem, który jest ciekawy drugiego człowieka a nie handlowcem, któremu zależy wyłącznie na premiach i celach. Nawet, jeżeli na spotkaniu nie podpiszesz umowy, to miej świadomość poznania tej osoby. Poczucie porażki będzie zdecydowanie mniejsze niż w przypadku ,,suchej’’ sprzedaży. Im więcej informacji o niej zbierzesz, tym jest większa szansa na to, że pomoże Ci w czymś w przyszłości (bo ma do tego narzędzia, wiedzę i umiejętności). Zapraszam na warsztaty!

Żaneta Rachlewicz Adeeszkolenia

www.adeeszkolenia.pl
www.adeeszkolenia.pl

środa, 13 lipca 2016

Z pasji czy nie...

   


Z pasji czy nie...



           Żyjemy dziś w czasach, kiedy spokojnie można utrzymać się z pasji. Kiedyś jeżeli malowałeś obrazy lub pisałeś wiersze to wiedziała o tym tylko najbliższa rodzina lub chowałeś prace gdzieś do szafy. Dziś już nie. Teraz możesz mieć pasję, rozwijać ją i na niej zarabiać. W ogóle czasy kiedy praca kojarzyła się z ciężkim przymusem dawno się skończyły. Dziś może być dzięki pasji po prostu przyjemnie. Różnorodność rynku daje nam tworzenie źródeł dochodu tam gdzie chcemy. Oczywiście oznacza to również, że należy do tego wykształcić odpowiednie kompetencje do prowadzenia własnego przedsiębiorstwa. Natomiast jeśli kochamy to co robimy to nauka umiejętności tych przyjdzie nam na pewno o wiele łatwiej w odróżnieniu od tego gdybyśmy pracy tej nie lubili. W następnym artykule napiszę jak dowiedzieć się co nas pasjonuje a tak naprawdę należy zadać sobie pytanie co nas kręci a następnie mieć wizję i plan jak ten nasz pomysł wdrożyć. Sama wiem, że określenie tego co nas interesuje nie jest zbyt łatwe. Dziś możemy pochwalić się naszą klientką, która jest poważnie zakręcona na propagowaniu zdrowego stylu życia za pomocą suplementacji i my jej pomożemy w wykształceniu odpowiednich kompetencji by poprowadzić z pasji swój biznes.







wtorek, 14 czerwca 2016

Czy doradca ma obiekcje?

          



Czy doradca ma obiekcje?




      


          Wielokrotnie w swojej pracy spotkałam się z sytuacją w której to uczestnicy warsztatów (zawodowo doradcy klienta) wspominali o tym, że ich główną obiekcją dotyczącą tego, że nie proponują dodatkowych produktów (bądź po prostu towaru) jest świadomość, że klientowi się to nie przyda.
Przykład:
Doradca w pewnym banku nie proponuje kart kredytowych swoim klientom, gdyż uważa je za zbędny wydatek.
Ekspedientka w pewnym sklepie proponuje tańszy produkt, gdyż wie, że droższego na pewno nikt  nie kupi (przecież oba produkty mają ten sam skład).
Pewne jest to, że sukces sprzedaży zależy od przekonania do produktu. Ciężko jest sprzedawać towar, którego nie lubimy. Sama jestem przeciwniczką praktyki nieuczciwej sprzedaży, czyli takiej w której celowo działa się na niekorzyść klienta.
Inną sprawą jest fakt, że w każdym z wyżej wymienionych przypadków doradcy nie proponowali celowo towaru i nie dlatego, że mógł zaszkodzić klientowi a dlatego, że sami nie mają potrzeby jego zakupu (a to wielka różnica).
Częstym przypadkiem jest sprzedaż poprzez pryzmat doradcy.  Czyli brak komunikacji z klientem ( korporacyjne zwanym badaniem potrzeb) lecz propozycji produktów, które sam ekspedient kupiłby na miejscu konsumenta.
Jeżeli Ciebie też to spotyka, to poniekąd jest to dobry znak, gdyż działasz w trosce o swojego klienta- chcesz dla niego jak najlepiej. Uważam jednak, że każdy z nas jest inny. Posiadamy różne doświadczenia, osobowości, potrzeby i kierują nami odmienne motywy zakupu. Jeżeli więc w swoim asortymencie posiadasz dwa produkty o tym samym składzie z czego jeden jest w niższej cenie- zaproponuj oba. Dlatego, że Twojego klienta może nie obchodzić cena a np. marka. Produkt może być droższy, gdyż posiada pewnego rodzaju prestiż którego konsument pragnie. Przedstaw swojemu rozmówcy w jaki sposób oba te produkty wpłyną na rozwiązanie jego problemu i pozwól by sam zdecydował, który jest dla niego lepszy (w końcu Twój potencjalny klient zapewne osiągnął już wiek dojrzałości i potrafi podejmować samodzielne decyzję).
Nie mieszaj swoich doświadczeń i pragnień do rozmowy handlowej, sprzedaż odbywa się na innym podłożu w którym Twoje potrzeby są mniej ważne w porównaniu z tym, czego oczekuje od Ciebie kupujący ( a oczekuje faktów i fachowego rozwiązania problemu).


/Ż/